Archiwum newsów sierpień-grudzień 2009

Wesołych Świąt!!!:) (22 gru : 21:57)
Wydolnościówka na zimę (14 gru : 13:25)
Ciężki Gościęcin !!!! OJOJ (07 gru : 21:19)
Podwójne podium w Klczborku :-) (29 lis : 22:54)
Trochę o nas piszą ;-) He He (20 lis : 22:34)
Przełaj KOLO Ostrav-y (14 lis : 20:42)
Chrząstawa Felt Cup (20 paź : 13:05)
The end of sezon 2009 ;) (04 paź : 15:03)
Mistrzostwa Polski w Maratonie (27 wrz : 22:44)
Kroniki EpicTeamu, czyli Bm Karpacz (20 wrz : 17:40)
BM Poznań (08 wrz : 22:33)
Dwójki Na Czas w Graczach (01 wrz : 14:10)
BM Szklarska – Jakuszyce (01 wrz : 09:59)
TransCarpatia 2009 (30 sie : 21:47)
Memoriał Filipiaka (24 sie : 14:31)
Upalny Ustroń - uff (22 sie : 20:55)


Wesołych Świąt!!!:)

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia pragniemy złożyć wszystkim nam bliskim osobom: zawodnikom teamu, Dyrektorowi, sponsorom, ludziom dzięki, którym możemy się rozwijać i kontynuować naszą pasję, naszym rodzinom najserdeczniejsze życzenia!:) Dużo zdrowia, spełnienia marzeń, realizowania swoich życiowych pasji! A w nadchodzącym Nowym Roku siły do działania, motywacji do spełniania postawionych sobie celów, zdrowia- aby móc jak najszybciej kręcić korbami;P i zrealizowania planów w sezonie 2010!!!!;) WESOŁYCH ŚWIĄT!!!:)

Zawodnicy Epic teamu:)

Nadesłane przez patrycja


Wydolnościówka na zimę

Po to aby sprawdzić jakie mamy progi , HR max , VO2 max i ile ukręcimy Watt-ów udaliśmy się na katowicki AWF . Tam pod czujnym okiem Lekarza i analityków przechodziliśmy ćwiczenia, które miały ukazać nam wykresy i liczby dotyczące w/w parametrów. Przed badaniami na przyrządach zostaliśmy dokładnie zważeni !!!


Pierwsze ćwiczenie ( WINGATE ) dotyczyło siły max i wykonywane było na rowerku stacjonarnym podłączonym do kompa  i dodanym obciążeniem adekwatnym do wagi. Po komendzie start! należało rozkręcić jak najszybciej i najmocniej  pedałami  i przez 10 sec utrzymać.

Drugie ćwiczenie polegało na jechaniu na cykloergometrze przez jak najdłuższy, czas przy czym co 3 min. dodawane było  obciążenie rzędu 40 Watt. Podczas tego badania mierzony był puls, badane były gazy wydychane i pobierana była krew też co trzy minuty. Ja ukręciłem  360 watt przez 1,47sec,  natomiast nasz Lider  Dynio ukręcił 400 watt przez 2min.Tak dla ciekawostki dodam iż znany nam Andrew Kasier parę dni przed nami ukręcił tych watt-ów aż 480.

http://picasaweb.google.pl/tadekdenes/Badania#

Pozdrawiam zimowo tadek


Ciężki Gościęcin !!!! OJOJ

W Mikołajkowa niedzielę wybraliśmy się  z Dyniem na jeden z najcięższych przełajów w Polsce czyli do Gościęcina!!! Trasa przebiegała przez sady i zawodnicy musieli się zmagać ze zjazdami podjazdami w grząskiej od błota trawie ( nie muszę tłumaczyć jakie to ciężkie)



Rywalizację w kategorii Elita wygrał znany nam bardzo dobrze z MTB  Andrew Kaiser a Nasz reprezentant teamowy uplasował sie na 10-tej pozycji ,która była nagradzana  kopertą.Gratulacje za przejechana trasę i bardzo dobre miejsce!!!Kilka kiepskich fotek i filmik znajdziecie na stronce: http://picasaweb.google.pl/tadekdenes/Gosciecin#
Nadesłane przez tadek


Podwójne podium w Klczborku :-)

W niedzielne popołudnie wybraliśmy sie z Dyniem wyścig przełajowy do Kluczborka. Imprezę organizowało tam po raz pierwszy lokalne koło OZKol, trzeba przyznać ,że impreza bardzo fanie im wyszła!!!



Więcej zdjęć

Trasa wyścigu przebiegała przez tereny takiego parku  usytuowanego koło stadionu miejskiego, obfitowała w szybkie długie proste, szerokie ścieżki i piaszczyste przełomy. Na dystansie 2300m znalazł się także sztywny podbieg , na którym zawodnicy tracili rytm jazdy. Ja ze względu na to , że nie posiadam licencji PZkol wystartowałem w Kat. Masters i dotarłem na drugiej pozycji (premiowanej kwotą pieniężną) , natomiast  Dynio rywalizował w kat. Elita i wywalczył miejsce trzecie (także była kwota)Ogólnie wyścig bardzo fajny  tylko trochę zmarzliśmy  brrrrrrrr Zapraszamy na  inne przełaje!!!!!  http://24powiat.pl/podsumowanie-i-andrzejkowego-wyscigu-przelajowego-w-kluczborku-foto-video,1145.html


Trochę o nas piszą ;-) He He

Dopiero teraz dorwałem wrześniowy numer z moim wywiadem ,którego udzieliłem w ustroniu po nieudanym dotarciu do mety. Ale nie to się liczy jak dla mnie !!! Bo liczy się zabawa  a jeśli jeszcze o tym ktoś chce pisać w specjalistycznych magazynach no to w ogóle już przeszło moje oczekiwania.



Zawsze w takich gazetach czytało się relacje znanych i najlepszych zawodowców . Nareszcie doczekałem sie chociaż wzmianki o mnie ! i jestem z tego bardzo dumny!!!ALE CZAD JESTEM MAGAZYNIE ROWEROWYM   !!!!
http://picasaweb.google.pl/tadekdenes/MagazynRowerowy092009#

Nadesłane przez tadek


Przełaj KOLO Ostrav-y

Sezon przełajowy już w pełni ale my dopiero teraz wyruszyliśmy na  taką imprezę większą ekipą.Na imprezie w Starej Vsi koło Ostrav-y pojawiliśmy się we trójkę Ja , Dynio i Błażej (serwisMAN).



Po Przejechaniu pierwszej rundy okazało się ,że sędzia wstrzymał wyścig i musieliśmy startować jeszcze raz bo ktoś z przodu popełnił  falstart.Następnie ja po przejechaniu dwóch okrążeni dałem swój dobrze wyregulowany rower Dyniowi , który złapał defekt. Tym samym Ja nie ukończyłem a nasz lider tak . Na imprezie pojawiliśmy się jak najbardziej treningowo a nie żeby zwyciężyć. Pogoda dopisała kibice też , generalnie była fajna zabawa!!!  

zdjęcia z wyścigu

Nadesłane przez tadek


Chrząstawa Felt Cup

Tylko jeden nasz zawodnik pobawił się na imprezie organizowanej przez braci Bodnar Chrząstawa Felt Cup a mianowicie Łukasz "Dynio" Młodynia. Na imprezę zjechali się czołowi zawodnicy polskiego kolarstwa szosowego i MTB m.in.  Marek Rutkewicz,Wojtek Halejak i zwycięzca wyścigu Dariusz Batek. 



Nasz niestrudzony zawodnik zajął 8-me miejsce !!! Gratulujemy !!! I takim miłym akcentem zakończył się sezon MTB 2009.
A teraz należy nam się trochę odpoczynku , regeneracji, lenistwa bo już od Listopada trzeba będzie brać się ostro od pracy aby zrealizować postawione sobie cele na rok 2010.

Nadesłane przez tadek



The end of sezon 2009 ;)

Polanica Zdrój... prawdopodobnie jeden z ostatnich naszych wspólnych wypadów w góry w tym roku. Jak co roku przyciąga ogromne rzesze kolarzy spragnionych jesiennego ścigania. Do Polanicy wybraliśmy się w dość szerokim składzie , a mianowicie : nasz dyrektor sportowy Tadziu , Maciek , Radek , Monika , Sławek , Grzesiek i Błażej. Nie mogę też nie wspomnieć o gronie naszych wiernych kibiców którzy licznie pojawili się na starcie i mecie całego maratonu :)

Wszyscy  uczestnicy zgodnie twierdzili, że trasa była świetnie ułożona...ekhm no ja mogę powiedzieć tyle, że początkowo jak dla mnie zjazdy były nudne ale potem się rozkręciło.Dlaczego mogę powiedzieć tylko tyle ? No cóż, bo jakimś dziwnym trafem zamiast wybrać się na dystans giga musiałem zadowolić się dystansem mini ze względu na cudowne odpadnięcie z mojej korby wszystkich śrub trzymających drugą i trzecią zębatkę ;], ale że się tak wyrażę nie samym maratonem żyje człowiek , toteż po naszych zmaganiach wybraliśmy się całym teamem wraz z kibicami do sympatycznej restauracji gdzie każdy wszamał zdrowe kolarskie żarcie pod tytułem pizza :D Oczywiście żartów i śmiechu nie było końca , a zwłaszcza w momencie wręczania dyplomów honorujących naszą przynależność do epic teamu. Przy posiłku leciała sympatycznie muzyka Michaela Jacksona za co ślicznie dziękuję obsłudze restauracji ;) Kończę tą opowieść bo będzie za dużo jeszcze ;)



Nadesłane przez kogucik1912


Mistrzostwa Polski w Maratonie

Na mistrzostwach nasz team reprezentował Łukasz(Dynio). Mistrzostwa odbyły się w Wałbrzychu na dość trudniej trasie, do wyboru były trzy dystanse 94km, 54km i 32km.
Łukasz zdecydował sie na najkrótszy dystans, na którym udało mu się wywalczyć wysokie miejsce 4 Open oraz 2 w kategorii :)) Gratulacje !!! 



Nadesłane przez zejen


Kroniki EpicTeamu, czyli Bm Karpacz

Tym razem głosem większości to ja zostałem wybrany do napisania tych bzd.. tej relacji ;) Podobno miałem najwięcej przygód. Otóż...

Rzecz działa się dnia 19 Września roku pańskiego 2009 w Karpaczu, kiedy to grupa kilku śmiałków dosiadających swoje aluminiowe rumaki, postanowiła zmierzyć się z mityczną siłą gór. Zadanie było proste - przejechać odpowiednio 52 lub 84 kilometry po kamieniach, korzeniach, wypłukanej drodze chomontowej itp. w jak najkrótszym czasie.

Jako, że ja miałem najwięcej przygód, oraz fakt że wybrałem dystans najdłuższy nie pozwolił mi zaobserwować kolejności na mecie. Na szczęście są wyniki i kolejno na mecie meldowali się: Tadek, Błażej, Sławek, Grzesiek i Monika. Sławek, jako że miał problem z dętką to stracił kilka minut. Na giga jakoś tylko mi się chciało jechać, mimo że złapałem kapcia oraz zaliczyłem solidna glebę to jakoś dojechałem do końca (ufff). Połamałem przy tym poplocka kolanem ( ;)) i kilka minut musiałem poświęcić na jego rozkręcenie (trochę bolało). Na miejsce starcia przybyli z nami również Patrycja ze swoimi szwami oraz Paweł. Był jeszcze Mariusz, ale tego nikt na mecie nie widział...


Podsumowując, bikemaraton w Karpaczu podobał mi się bardzo, kamyczki bardzo ładne i ostre, pogoda ładna i słoneczna. Reszta teamu też wyglądała na zadowoloną, no pewnie - przecież nikt kół nie połamał, a Błażeja też pech oszczędził ;) Tadek pewnie powie że dużo - trudno, chcieliście to macie, umiecie czytać ;)

Do zobaczenia w szerokim składzie w Polanicy :)

Maciek



BM Poznań

Po małych problemach z samochodem dyr. sportowego musieliśmy pojechać samochodem Radka :) Na szczęście dotarliśmy na start kolejnej edycji BM. Team przybył w okrojonym gronie, ponieważ reprezentowali go Tadek, Radek, Błażej. Pogoda była nie za ciekawa ponieważ wiał mocny wiatr oraz panowała temperatura ok. 17*C. Trasa była taka jaką organizator zapowiadał czyli bardzo szybka. 
To może przejdę teraz do konkretów :)) 



Wszyscy ukończyliśmy dystans mega, oczywiście jak to już przystało ma mnie(czyt.Błażej) muszę mieć pecha ponieważ zaliczyłem wywrotkę, ale cało dotarłem na metę, pech też nie opuścił Tadka który to zgubił trasę na szczęście szybko się zorientował i zdołał dojść swoją grupkę :)) 

Relacje spłodził Błażej.
Nadesłane przez zejen


Dwójki Na Czas w Graczach

Zaraz po Maratonie w Jakuszycach wystartowaliśmy z Maćkiem w zmaganiach z Czasem. Wyszło nam super  bo ukończyliśmy rywalizację na czwartej pozycji.


Trzeba zaznaczyć , iż  Maciek siedział na rowerze szosowym po raz pierwszy i pierwszy raz ścigał się na szosie.Dystans składał się na trzy rundy po  około 9 km każda,a na starcie  stanęło około 80 osób.Impreza organizowana była przez klub Cyklistów z Grzacz. Na mecie czekali na nas wierni członkowie naszego Team-u czyli Monika, Sławek i pełniący obowiązki dyr. sportowego Błażej.Po zmaganiach siedliśmy na trawce i delektowaliśmy się urokami wiejskiej biesiady.


BM Szklarska – Jakuszyce

Polana Jakuszycka przywitała nas zachmurzonym niebem i chłodem, dylematu jak się ubrać nie było Tadek zapowiedział, że pozabiera nam bluzy wiec cóż - na krótko. Maraton poza krótkim podjazdem po luźnych kamieniach i torfowiskiem z małą ilością błotka był łatwy technicznie i szybki. Kto miał wrażenie, że już tu w tym roku był miał racje trasa w kilku miejscach pokrywała się z trasa w Świeradowie.


Ukończyliśmy wszyscy dystans mega w składzie : Tadek, który przyjechał zadowolony szybko i w całości ;), Maciek, który po TC dochodził do siebie i wybrał mega, Błażej, który po wakacjach w Tunezji odwiedzał bufety i słoneczne polanki w poszukiwaniu ciepła – tak się wyluzował, aż go wyprzedziłem , Grzesiek , Monika - zadowoleni z trasy i wyniku oraz Sławek który napisał tą krótka relację.

Nadesłane przez slavko


TransCarpatia 2009

Dla tych którzy czytają tylko przypadkiem to powiem, że było niesamowicie.
Niepowtarzalne wrażenia. Ostatecznie, finalnie 7-dme miejsce w klasyfikacji generalnej EpicTeamu w składzie: Adaś Gołąbek, Maciej Walczakowski ;)


Zlepek moich luźnych wrażeń po kliknięciu czytaj więcej


Memoriał Filipiaka

W niedzielę 23.08.2009 wystartowaliśmy w dość okrojonym składzie w II Memoriale im. Artura Filipiaka w Zieleńcu!!! Na starcie stanął Łukasz, Sławek i Patrycja.


W tym roku pogoda, zwodnicy jak i kolarska atmosfera jak najbardziej dopisały!!!:) Na starcie pojawiła się również polska kadra MTB, dla której maraton byl ostatnim sprawdzianem przed Mistrzostwami Świata. Podobno memoriał Fisha jest jedyną okazją do zjechania na rowerze po stoku narciarskim;)

Nadesłane przez patrycja


Upalny Ustroń - uff

Do Ustronia pojechaliśmy kilkuosobowym składem ale z dużą ilością "Fanów", na starcie stanął Grzesiek, Radek i pechowy Tadek. O trasie maratonu więcej mogą napisać Grzesiek i Radek bo ja osobiście nie ukończyłem z powodu wieloczęściowego defektu spowodowanego upadkiem.



Na mecie Wszyscy zawodnicy byli zadowoleni z organizacji i trasy. Następnego dnia po maratonie nasi chłopcy Wyruszali na 6-cio etapową Trans Carpatię, która zaczynała się w Ustroniu a kończyła się w Baligrodzie w Bieszczadach.


wtorek 22 grudzień 2009 - 21:57:08
Komentarze zostały wyłączone