MTB MARATHON KARPACZ

Jak co roku wraz z Maćkiem, a w tym roku także z większą częścią ekipy epic teamu tj. Błażejem, Łukaszem, Moniką i Tadkiem wybraliśmy do malowniczego Karpacza. Trasa już po opisach na stronie wydawała się być bajeczna, nie zawiodłem się ani trochę.

Ja z Tadkiem i Łukaszem wybraliśmy dystans giga natomiast Maciek z Błażejem i Moniką dystans Mega. I nie ważne są teraz wyniki, ważne są emocje i słowa padające tuż po maratonie... "ale się upodliłem, jak nigdy :)" - Maciek  , "mistrzowskie zjazdy" -moje i nie tylko ;) , czy też "czapki z głów" Tadka w kierunku organizatora i człowieka, który układał trasę. Nawet teraz czuje jeszcze mocniejsze bicie serducha na myśl o zjazdach, których poziom trudności przewyższał chyba wszystkie zjazdy jakie pokonywałem dotychczas na maratonach.




Sukcesem jest też fakt, że mimo trudności technicznej trasy każdemu z nas udało się ukończyć ten maraton bez uszczerbku na zdrowiu, no może poza małymi obtarciami czy stłuczeniam,i z uśmiechem na twarzy i apetytem na kolejne zmagania :) . Kolejny cel to Złoty Stok w którym na pewno też będzie się działo :)

Nadesłane przez kogucik1912
niedziela 02 maj 2010 - 10:54:45
Komentarze: 0